Rozmowa z Panem Michałem Malcem, rolnikiem z Tyniowic (powiat jarosławski), który od wielu lat z powodzeniem prowadzi gospodarstwo rolne. Jego zaangażowanie, umiejętne zarządzanie oraz konsekwentny rozwój zostały dostrzeżone i docenione na szczeblu regionalnym, czego efektem jest wyróżnienie w konkursie AgroLiga w 2025 roku.
KK, MD: Jak długo prowadzi Pan gospodarstwo rolne i czym ono się zajmuje?
M.M.: Samodzielnie prowadzę gospodarstwo rolne od 2003 roku, przejmując je po dziadku, który gospodarował wówczas na powierzchni 5 ha. Obecnie uprawiam 100 ha i prowadzę produkcję roślinną. Gospodarstwo jest wyposażone w nowoczesny park maszynowy, który systematycznie modernizuję, korzystając m.in. z programów wspierających rozwój rolnictwa. W strukturze zasiewów dominują: kukurydza, pszenica, rzepak, soja oraz buraki cukrowe.
KK, MD: Które prace w gospodarstwie uważa Pan za najtrudniejsze lub najbardziej wymagające?
M.M.: Najbardziej wymagającym elementem pracy w gospodarstwie jest podejmowanie właściwych decyzji. Rolnictwo to nie tylko praca fizyczna, ale przede wszystkim konieczność szybkiego reagowania, analizowania sytuacji i przewidywania skutków. Każda decyzja ma realny wpływ na funkcjonowanie gospodarstwa.
KK, MD: Praca rolnika wiąże się z dużą odpowiedzialnością i wyrzeczeniami. Jak dba Pan o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, mimo natłoku obowiązków?
M.M.: Zdrowie fizyczne i psychiczne jest dla mnie priorytetem. Staram się regularnie uprawiać sport – w miarę możliwości dwa razy w tygodniu spotykam się z kolegami, aby pograć w piłkę nożną. Taka aktywność pozwala mi zadbać o kondycję, a jednocześnie „zresetować głowę” i oderwać się od codziennych obowiązków. Sport pomaga mi utrzymać równowagę między pracą, a życiem prywatnym, dlatego traktuję go jako naturalną „odskocznię”.
KK, MD: Czy uważa Pan, że rolnicy często ignorują objawy przemęczenia lub stresu? Jak temu zapobiegać?
M.M.: Tak, wielu rolników bagatelizuje pierwsze sygnały przemęczenia. Ciągła praca i rutyna prowadzą do przeciążenia organizmu, co zwiększa ryzyko błędów i obniża bezpieczeństwo pracy. Dlatego ważne jest, aby świadomie planować obowiązki, robić przerwy i pamiętać, że odpoczynek nie jest oznaką lenistwa, lecz koniecznością.
KK, MD: Jakie ma Pan sposoby na zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym?
M.M.: Staram się wyraźnie oddzielać czas pracy od czasu przeznaczonego na regenerację. Gdy tylko jest taka możliwość, wyjeżdżam z rodziną na wakacje lub krótsze kilkudniowe wyjazdy. Pomagają one nabrać dystansu, odpocząć psychicznie i wrócić do pracy z nową energią. Nie zapominam również o czasie ze znajomymi, który pozwala oderwać się od codziennej rutyny.
KK, MD: Co doradziłby Pan rolnikom rozpoczynającym pracę w gospodarstwie?
M.M.: Przede wszystkim cierpliwość i konsekwencję. Rolnictwo jest zależne od wielu czynników, na które nie mamy wpływu, takich jak pogoda, klasa gleby czy lokalizacja gospodarstwa. Dlatego warto uczyć się na bieżąco, konsultować decyzje, nie bać się szkoleń i inwestować w rozwój.
KK, MD: Jaką myśl chciałby Pan przekazać rolnikom, którzy zbyt dużo od siebie wymagają i zapominają o odpoczynku?
M.M.: Dobre gospodarstwo nie powstaje w miesiąc czy rok. Jeśli chcemy coś zrobić solidnie, musimy podzielić cele na etapy i dać sobie czas na ich realizację. Odpoczynek nie jest oznaką słabości, to inwestycja w zdrowie, skuteczność i bezpieczeństwo. Warto nauczyć się odpuszczać i pamiętać, że sukces w rolnictwie buduje się latami, a nie kosztem własnego zdrowia.
KK, MD: Czy ma Pan rytuał dnia, który pomaga uniknąć zmęczenia i błędów?
M.M.: W gospodarstwie o profilu roślinnym trudno o stały schemat dnia, ponieważ rytm pracy wyznacza sezonowość i aktualne potrzeby produkcji. Staram się jednak planować działania z wyprzedzeniem i ustalać priorytety. Dzięki temu łatwiej utrzymać porządek w obowiązkach i uniknąć stresu oraz pośpiechu, które sprzyjają błędom.
KK, MD: Jaką jedną zdrowotną zmianę wprowadził Pan w swoim życiu w ostatnich latach?
M.M.: Od dziecka byłem związany ze sportem, a w młodości trenowałem na poziomie zbliżonym do zawodowego. Po zakończeniu gry w klubie miałem dwuletnią przerwę, jednak z czasem zrozumiałem, jak bardzo ruch jest mi potrzebny. Wróciłem do regularnej aktywności, szczególnie biegania i zauważyłem ogromną różnicę w samopoczuciu.
KK, MD: Jakie trzy najważniejsze zasady dobrostanu uznałby Pan za najważniejsze?
M.M.: - pozytywne podejście do wykonywanej pracy,
- satysfakcja z wykonywanego zawodu,
- zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym.
KK, MD: Jakie znaczenie ma dla Pana wsparcie rodziny?
M.M.: Wsparcie rodziny ma dla mnie ogromne znaczenie. Gospodarstwo prowadzę sam, jednak zawsze mogę liczyć na pomoc i zrozumienie ze strony małżonki, która realizuje się zawodowo i bardzo jej w tym kibicuję. Wspólnie wychowujemy dwójkę dzieci, które są dla mnie największą motywacją.
KK, MD: Czy znajduje Pan czas na hobby i pasje?
M.M.: Znalezienie czasu na hobby w rolnictwie bywa trudne, jednak moja praca w pewnym sensie jest również moją pasją. Prowadzenie gospodarstwa daje mi satysfakcję i poczucie spełnienia.
KK, MD: Czy było wydarzenie, które zmieniło Pana podejście do bezpieczeństwa pracy?
M.M.: Tak, doświadczyłem sytuacji, która dała mi wiele do myślenia. To zdarzenie całkowicie zmieniło moje podejście do zasad bezpieczeństwa i uświadomiło, że ostrożność oraz przestrzeganie procedur to nie formalność, ale warunek by móc zdrowo i bezpiecznie wykonywać swoją pracę.
KK, MD: Czy dbałość o dobrostan wpływa również na jakość pracy w gospodarstwie?
M.M.: Zdecydowanie tak. Dobre samopoczucie fizycznie i psychicznie przekłada się lepsze decyzje, większą motywację i efektywność pracy. Rolnictwo powinno dawać nie tylko dochód, ale również satysfakcję.
KK, MD: Czy angażuje się Pan w życie społeczne?
M.M.: Tak, aktywnie działam na rzecz lokalnej społeczności. Organizuję zawody sportowe, przygotowuję pokazy rolnicze dla szkół, działam w radzie sołeckiej, jestem czynnym członkiem OSP, przewodniczym Rady Rodziców w lokalnej szkole oraz reprezentuję gminę jako delegat do Podkarpackiej Izby Rolniczej.
Działania te pozwalają mi nie tylko pomagać innym, ale również budować relacje i wspólnie działać na rzecz rozwoju regionu.
KK, MD: Jakie znaczenie mają dla Pana relacje z innymi rolnikami?
M.M.: Bardzo duże. Wspólne spotkania, pikniki, dożynki, targi czy szkolenia sprzyjają wymianie doświadczeń i budowaniu trwałych relacji, które są ważnym elementem dobrostanu. i wartościowe relacje.
KK, MD: Dziękujemy za rozmowę.
Klaudia Konieczna i Magda Dżugan
PODR Boguchwała